Migracje trwogi, cz. 3

Migracje trwogi, cz. 3

Oto trzecia już część losów Ke, bohatera tej opowieści, który przez całe życie starał się uwolnić od trwogi i lęku, wierząc, że można to osiągnąć, zmieniając miejsce zamieszkania, pracę, otoczenie, ludzi, z jakimi się przebywa.

(więcej…)

Migracje trwogi, cz. 2

Migracje trwogi, cz. 2

Oto dalsza część losów Ke, bohatera naszej opowieści, który bezustannie starał się uwolnić od trwogi, od lęku o swoje życie. Jednak za każdym razem, kiedy wydawało mu się, że już jest bezpieczny, że nic mu nie grozi, okazywało się, że strach przyjmuje całkiem niespodziewane oblicze.

(więcej…)

Migracje trwogi

Migracje trwogi

Bohaterem tej opowieści jest Ke. Urodził się on w kraju targanym przez wewnętrzne konflikty zbrojne, w których życie straciło wielu jego bliskich. Pamiętał, że jako nastolatek stale lękał się o swoje życie. Kiedy widział mężczyzn z bronią zbliżających się do jego wioski, ogarniała go trwoga, strach łapał za gardło.

(więcej…)

Uwolnij… spokój

Uwolnij… spokój

Silne emocje są zwyczajowym i całkowicie bezkrytycznie przyjmowanym motywem bardzo dużej części współczesnych reklam. U podstaw tej praktyki leży przekonanie, że to właśnie silne emocje stanowią nieodłączny komponent udanego i spełnionego życia. „Podaruj sobie emocje”, „uwolnij emocje”, „gotowi na emocje?”. To typowe hasła, do których, w tej czy innej formie, odwołują się reklamodawcy. Mają one wywoływać pozytywne skojarzenia, motywować do sięgnięcia po dany produkt czy wzięcia udziału w jakiejś akcji. Emocje stanowią dzisiaj oznakę zaangażowania i postawy afirmującej. (więcej…)

Głębsze czucie stoika

Głębsze czucie stoika

Antyczni stoicy wypracowali bardzo rozbudowaną teorię emocji, która współcześnie spotyka się zazwyczaj z głębokim niezrozumieniem. W potocznych wyobrażeniach (którym niestety nierzadko wtórują fachowe opracowania) postawa stoicka postrzegana jest jako budowana w opozycji, w kontrze, do całej struktury afektywnej człowieka. Zgodnie z tym wyobrażeniem, im mniej ktoś ma uczuć i emocji, tym bardziej jest stoikiem. Tymczasem praktyka stoicka opiera się na bardzo zniuansowanej pracy nad strukturą afektywną – nie ma tu miejsca na żadne proste podziały i posunięcia.

Dla potrzeb współczesnej praktyki stoickiej niezbędna jest nowa rozbudowana terminologia do nazywania bardzo różnych stanów afektywnych człowieka. Prace nad nią można by prowadzić pod szyldem: Nowa stoicka fenomenologia uczuć. Chciałbym tu zaproponować przyczynek do tego dzieła w postaci ważnej, a może nawet kluczowej kategorii pojęciowej, mianowicie uczucia głębokie.

Określenie to stworzyłem przez analogię z czuciami głębokimi, kategorią stosowaną w kinestetyce, gdzie oznacza zmysł położenia ciała względem otoczenia. Receptory tego zmysłu zlokalizowane są w mięśniach. Czucie głębokie umożliwia nam zachowanie równowagi oraz wykonywanie ruchów adekwatnych do naszego położenia. Czucie głębokie jest więc odpowiednikiem szóstego zmysłu. Pozostałe pięć zmysłów to czucie zwykłe, które można też nazwać zewnętrznym.

Uczucie głębokie rozumiem jako stan wypływający z doświadczenia bycia w swoim ciele, świadomości procesów życiowych, faktu wszelkiego doznawania oraz działania jako takiego. Uczuciu temu towarzyszy lub może towarzyszyć głęboka satysfakcja, że nasze procesy życiowe na najbardziej podstawowym poziomie przebiegają poprawnie.

 

Uczucie głębokie to stan wypływający z doświadczenia bycia w swoim ciele, świadomości procesów życiowych, faktu wszelkiego doznawania oraz działania jako takiego.

 

Wydaje mi się, że stoicyzm można interpretować jako próbę bardzo konsekwentnego osadzenia człowieka w uczuciu głębokim. Stoicy odkryli, że jedyne naprawdę pewne i stabilne doświadczenie szczęścia możliwe jest właśnie na gruncie tego osadzenia. Wszelkie inne rodzaje szczęścia są niestabilne. Zazwyczaj zaburzają też doświadczenie uczucia głębokiego.

W następnym wpisie postaram się opisać to uczucie od strony bardziej praktycznej, tj. jak pracować nad jego pogłębieniem.