#14 – Wolność, szczęście, edukacja

#14 – Wolność, szczęście, edukacja

Odcinek 14

Wolność, szczęście, edukacja

W tym odcinku, łącząc ostatnie doświadczenia i przemyślenia, próbuję zestawić ze sobą trzy zagadnienia: wolność, szczęście i edukację. Odwołując się do współczesnych wydarzeń, jak Igrzyska Wolności w Łodzi czy książek, jak Nie dla zysku Marthy Nussbaum wykazuję, że nie można mówić o jednym z nich, nie odwołując się przy tym do dwu pozostałych. Do szczęścia, potrzebujemy dobrej edukacji i wolności, ale też wolność rozważamy przede wszystkim w kontekście wizji szczęścia i dobrej edukacji, wreszcie dobra edukacja to taka, która uczy jak sięgać po wolność i spełnienie w życiu.

Prowadzący i Goście

Tomasz Mazur

 

 

Literatura

Martha NussbaumNie dla zysku 

Martha Nussbaum, W trosce o człowieczeństwo 

Isaiah Berlin, Cztery eseje o wolności 

 Pobierz odcinek

Podobne Odcinki

#48 – Na czym polega praktykowanie stoicyzmu?

#48 – Na czym polega praktykowanie stoicyzmu?

Słowa stoik i stoicyzm bywają różnie rozumiane. Ściśle i merytorycznie rzecz biorąc, oznaczają one jednak przede wszystkim określony system ćwiczeń mentalnych (duchowych), mających na celu wypracowanie pewnej szczególnej postawy i sposobu bycia, takich, które w swym rdzeniu mają autonomię i trwałą oraz niezachwianą pogodę ducha. Stoicyzm to także teoria. Kto się jednak na niej skupia, nie uchwytuje istoty tej doktryny. Stoicyzm to także specyficzny spokój, charakteryzujący wyćwiczonych adeptów, ale to też nie jest istota tej doktryny, ale co najwyżej pewien jej skutek uboczny. W dzisiejszym odcinku podcastu omawiam podstawy praktykowania stoicyzmu. Wyjaśniam, na jakich założeniach i podstawowych technikach opiera się ta praktyka. Zapraszam do słuchania.

#47 – Stoicyzm jako mozaika idei

#47 – Stoicyzm jako mozaika idei

Czym jest stoicyzm i co to znaczy być stoikiem? Jakie były okoliczności narodzin stoicyzmu? Jakie poglądy wyznawali antyczni stoicy? Czy są takie przekonania czy idee, bez wyznawania których nie można określać się mianem stoika? Na te pytania odpowiada dzisiejszy odcinek podcastu. Jego główna część powstała pierwotnie w ramach współpracy ze Stowarzyszeniem “Z siedzibą w Warszawie” w związku z pracami nad wystawą zorganizowaną w Muzeum Etnograficznym w Warszawie pod tytułem “Eureka, czyli odkrywam.” Zapraszamy do obejrzenia wystawy (jest dostępna w wersji online) oraz do wysłuchania tego odcinka podcastu.

Współczesna edukacja

Współczesna edukacja

Uczestniczyłem niedawno w konferencji prestiżowego międzynarodowego programu edukacyjnego IBO (International Baccalaureate Organization). W konferencji brali udział przedstawiciele szkół IB z całego świata (jest ich obecnie blisko 9 tysięcy), w sumie kilkaset osób.


Znawcy edukacji uważają IB za jeden z najbardziej innowacyjnych i nowoczesnych programów edukacyjnych. Jednak kiedy jeden z mówców plenarnych, Tony Wagner (autor poczytnych książek na temat innowacyjności), wygłosił żarliwe przemówienie, w którym stwierdził, że współczesna edukacja, nawet najlepsza, w zasadzie nie przygotowuje do wyzwań współczesnego świata, zdecydowana większość słuchaczy przyjęła to z aplauzem. Według najnowszych badań sześćdziesiąt procent absolwentów dzisiejszych uniwersytetów zatrudnia się na stanowiskach nieadekwatnych do ich wykształcenia.
Nawet więc administratorzy najbardziej zaawansowanego współczesnego systemu edukacyjnego przyznają, że szkoła, w swej obecnej postaci, zasadniczo nie nadąża za szybko zmieniającym się światem. Większość z nich uważa, że powinna się zatem szybciej modernizować, być bardziej elastyczna. Niektórzy podejrzewają jednak, podobnie jak ja, że szkoła jako koncepcja uległa wyczerpaniu.

Uważam, że współczesny świat edukacyjny zmierza raczej w stronę dwupoziomowego podziału. Na pierwszym poziomie widzę powszechne kilkuletnie szkoły podstawowe, rozwijające zestaw kluczowych kompetencji, takich jak liczenie, pisanie, czytanie i kompetencje społeczne. Na drugim poziomie widzę olbrzymi zbiór kursów, oferowanych przez różnorodne instytucje, z których każdy zorientowany jest na rozwój specyficznej umiejętności czy kompetencji, której akurat potrzebuje dany osobnik na swojej drodze kariery. Do tego drugiego celu nie potrzebujemy szkoły we współczesnym znaczeniu, ale raczej „kompetentatu”, czyli instytucji kształcącej odpowiednie kompetencje.

W takie myślenie bardzo dobrze wpisuje się renesans antycznych zachodnich szkół filozoficznych, w tym stoicyzmu. Stoicyzm rozwija szereg kluczowych dzisiaj kompetencji, jak: refleksyjność, myślenie w oparciu o wartości, zarządzanie emocjami, myślenie analityczne, uważność. Wyobrażam sobie, że za dwadzieścia, trzydzieści lat będziemy mieli w Polsce liczne stoickie (i im podobne: epikurejskie, sceptyckie itp.) „kompetentaty”, cieszące się tym samym prestiżem, co obecne szkoły średnie, czy studia policealne. Instytucje takie oferowałyby kursy zorientowane na rozwój konkretnych stoickich i filozoficznych kompetencji, udzielając oficjalnych certyfikatów, które absolwent kursu mógłby pokazać swoim potencjalnym pracodawcom, a dla których taki certyfikat mówiłby o człowieku więcej, niż dzisiaj mówi dyplom poświadczający zdanie matury.

Co wy na taką wizję. To fantazja czy możliwa przyszłość?