Wykład 02: Podstawowe założenia stoickiej psychologii

Lekcja
Materiały

test

3.1.

WYKŁAD DRUGI

WALEC I PAJĄK

Człowiek jako istota niedokonana. Maszyna do podejmowania decyzji. Metafora pająka. Metafora walca. Stoicyzm a współczesna psychologia. Praktyczne podsumowanie

3.1.1. Człowiek jako istota niedokonana

3.1.1.1. Bolesne rozczarowania

Kultura współczesna, a wraz z nią współczesna filozofia i psychologia stanowią swego rodzaju złożoną reakcję na pasmo bolesnych rozczarowań. Najpierw, za sprawą odkryć Kopernika i jego następców, okazało się, że nasza planeta nie znajduje się w centrum kosmosu, następnie, tym razem za sprawą odkryć Darwina, okazało się, że pochodzimy od małp, że w bardzo dużym stopniu przynależymy do królestwa zwierząt, wreszcie, za sprawą odkryć Freuda i jego następców, dowiedzieliśmy się, jak niewielką rolę w naszym życiu odgrywa świadomość. To tylko trzy przykłady bolesnych lekcji, jakich udzieliła nam nauka na przestrzeni ostatnich stuleci.

Jedno z takich odkryć szczególnie uderza w stoicką i w ogóle antyczną naukę o człowieku. Chodzi o odkrycie, że człowiek nie tyle jest, co staje się, nie siebie odkrywa (i jest odkrywany), co siebie stwarza. Na gruncie filozofii w szczególności egzystencjalizm i postmodernizm eksplorowały konsekwencje tego odkrycia. Na gruncie nauk społecznych myśl tę badał zwłaszcza strukturalizm. Dlaczego odkrycie to jest bolesne i jak uderza w stoicyzm? Jest ono bolesne, gdyż usuwa wzorzec. Z tego samego powodu uderza w stoicyzm. Wszystkie minione epoki poszukiwały jakiegoś uniwersalnego modelu człowieczeństwa, wzorca, który, jeśli jest należycie uchwycony, może nam następnie wyznaczać cele. Zazwyczaj wywodzono ten wzorzec bądź z natury człowieka, bądź z objawień zsyłanych na człowieka przez istoty boskie. Także antyczny stoicyzm podążał tym tropem. Filozofowie stoiccy badali naturę człowieka, jej najbardziej skryte tajniki, i z tej natury wywodzili wskazania, jak człowiek powinien żyć, żeby osiągnąć szczęście i spełnienie.

3.1.1.2. Natura jako cel, a nie przyczyna

Wszystko wskazuje jednak na to, że takiej natury nie ma, że człowiek się nieustannie zmienia, staje, przekształca, nie posiada wzorca – wzorce to raczej doraźne narzędzia, za pomocą których stwarzamy siebie wciąż od nowa. Z tej perspektywy ujęte praktyki stoickie, podobnie jak wiele innych praktyk, stwarzają człowieka, dopiero formują jego naturę, a nie ją odkrywają.

Jest w człowieku coś zasadniczo plastycznego i zmiennego. Ma to swoje zalety i wady. Stoicyzm to zbiór zaleceń i praktyk, które mają tej źródłowej zmienności człowieka nadać spójną formę, postać, kondycję, taką, która gwarantuje nam większe sprawstwo, usuwa ryzyko rozchwiania, daje możliwość bardziej świadomego kierowanie naszym życiem oraz obietnicę duchowej niezłomności.

Rozumiemy więc dzisiaj stoicyzm jako zestaw praktyk do kształtowania natury człowieka. Zaś stoicką antyczną psychologię rozumiemy nie jako opis kondycji człowieka, tylko przepis na tę kondycję.

[Jako kontekst wywodów tego podrozdziału zalecamy w szczególności lekturę trzech tekstów: Michele Foucault, Hermeneutyka podmiotu; Bruno Snell, Odkrycie ducha; Charles Duhigg, Siła nawyku]

3.1.2. Maszyna do podejmowania decyzji ­– dyscyplina przyzwolenia

Antyczna stoicka psychologia to przede wszystkim psychologia działania lub, jeśli ująć to możliwie najściślej, psychologia podejmowania decyzji. Można powiedzieć, że człowiek jest najbardziej złożoną maszyną do podejmowania decyzji. Antyczni stoicy zazwyczaj analizowali ten proces przy pomocy czterech kluczowych kategorii:

  • przedstawienia (wyobrażenia),
  • impulsu,
  • rozumu,
  • zgody (przyzwolenia).

Wszystko, co się w nas dzieje, potrafili oni zanalizować przy pomocy tych czterech narzędzi. Po pierwsze więc każde doświadczenie, doznanie jawi się nam jako pewne przedstawienie (wyobrażenie) ­­– oto widzę smakowity kawałek szarlotki albo zagniewanego szefa. Następnie odczuwamy odruch, impuls, by postąpić w określony sposób (jest to odruch uwarunkowany dziedzicznie i nawykowo) – mam ochotę zjeść szarlotkę i uciec od zagrożenia (emocja strachu) na widok zagniewanego szefa. Jednak dysponujemy zdolnością refleksji (rozum), jej istotą jest umiejętność powściągnięcia reakcji na odruch (impuls) i rozważenia, co właściwie się stało i jak naprawdę powinienem postąpić – czy rzeczywiście powinienem zjeść szarlotkę i czy naprawdę mam powód, by lękać się szefa. Wreszcie najbardziej esencjalną naszą kompetencją jest danie przyzwolenia (jest to racjonalna, refleksyjna zgoda na podjęcie takiego, a nie innego działania) – a więc nie jem szarlotki, bo dbam o właściwą kondycję, nie ulegam lękowi, bo wiem, że szef nie ma racji i to jest w zasadzie jego problem, że się na mnie gniewa.

Tak to wygląda w największym uproszczeniu. Człowiek jest skomplikowaną maszyną do podejmowania decyzji, to znaczy, że jest on sumą procedur rozstrzygających, jak zareaguje na określone sytuacje, czy, w obliczu danych bodźców, postąpi według zachcenia (impulsu), czy powściągnie go i wdroży inny sposób działania.

Praktyka stoicka to stały i systematyczny trening optymalnego reagowania na różne sytuacje życiowe. Stoicy często określają ten trening mianem dyscypliny przyzwolenia.

Współcześni psychologowie często podkreślają, że człowiek, jego wola i świadomość są stosunkowo bezradne wobec siły podświadomych popędów i odziedziczonych ewolucyjnie impulsów. Uważamy, że to kwestia perspektywy. Używamy w tym kontekście chętnie metafory rozpędzonego pociągu, który mknie przed siebie, zbliżając się do zwrotnicy. Nie zatrzymamy pociągu, ale możemy przestawić zwrotnicę. Do tego nie trzeba wielkiej siły, a jedynie świadomości. Na tym może polegać rola świadomości.

[Jako kontekst wywodów tego podrozdziału czytelnikom anglojęzycznym polecamy zwłaszcza książkę: Brad Inwood, Ethics and Human Action in Early Stoicyzm. (Właśnie tam można wyczytać, że psychologia stoicka to psychologia czynu, decyzji, wyzwania.)]

3.1.3. Metafora pająka

Opisując istotę ludzkiej kondycji, antyczni stoicy chętnie używają innej metafory, metafory pająka i sieci. Wiemy dzisiaj, że sieć pająka stanowi nie tylko pułapkę, ale jest także przedłużeniem jego receptorów. Pająk „czuje sieć”, jest jej częścią. Podobnie ludzki umysł czuje otoczenie, jest z nim połączony siecią bodźców zmysłowych. Jednak pająk jest w centrum tej sieci. Podobnie w centrum naszego umysłu jest coś, co stoicy nazywają hegemonikonem, określając go także mianem „kierowniczej części duszy”. Jest to właśnie ta część, która decyduje, jak zareagować w obliczu określonych drgnień.

Na tak rozumiany hegemonikon składają się cztery podstawowe procesy, które stoicy stale ćwiczą:

  • percepcja (zdolność postrzegania rzeczy takimi, jakimi są),
  • dystans (zdolność powściągnięcia natychmiastowej reakcji),
  • analiza (zdolność rozważenia różnych scenariuszy działań i wybranie najlepszego),
  • ocena (posługiwanie się przemyślaną hierarchią wartości).

Można powiedzieć, że zaawansowane praktykowanie stoicyzmu to praktykowanie (rozwijanie) tych czterech kompetencji: postrzeżenia, dystansu, oceny, analizy. Wyćwiczony stoik to ktoś, kto rzeczywiście na widok zagniewanego szefa, czy w obliczu poważniejszych nawet życiowych nieszczęść, potrafi w odpowiednim momencie przestawić wewnętrzną zwrotnicę i nie ulec destrukcyjnym emocjom. Droga do takiego mistrzostwa jest jednak długa i trudna, nie każdy też prawdopodobnie, zależnie od indywidualnych predyspozycji, zajdzie na niej równie daleko. Jest to jednak droga, na którą każdy wkroczyć może i gdzieś nią zajść.

[Jako kontekst wywodów tego rozdziału czytelnikom anglojęzycznym polecamy w szczególności dzieło: Teun Tieleman, Chrysippus’ On Affections. Reconstruction and Interpretation.]

3.1.4. Metafora walca

Stoicy używają jeszcze innej ciekawej metafory (tak jak w przypadku metafory pająka i jego sieci, autorem tej drugiej metafory także jest Chryzyp z Soloi): jest to metafora walca. Chryzyp podaje ją, wyjaśniając złożone (deterministyczne) uwarunkowania każdego ludzkiego działania. Wyobraźmy sobie walec, który znajduje się na szczycie wzgórza. Co jest niezbędne, żeby zaczął się toczyć w dół? Chryzyp wskazuje na cztery czynniki: pochyłość wzgórza, ciężar walca, kształt walca i impuls popychający walec. Podobnie jest z każdym ludzkim działaniem. Jest wypadkową co najmniej czterech różnych czynników. Jest wiele interpretacji metafory Chryzypa. My proponujemy następującą wykładnię podanych przez niego czynników każdego naszego działania:

Metafora Odpowiednik Przykład
Impuls popychający walec Bodziec zmysłowy Dostaję bardzo krytyczny e-mail od przełożonego.
Kształt walca Struktura emocjonalna człowieka Mam skłonność do denerwowania się takimi sytuacjami ze względu na strach przed odrzuceniem przez grupę i przed utratą środków do życia.
Ciężar walca Natura rozumna (możliwa do wyćwiczenia) – charakter Mogę poddać to analizie i odruchowi emocjonalnemu przeciwstawić racjonalny argument (np. przełożony nie ma racji, może ma rację, ale to przecież okazja do podniesienia swoich kompetencji, nawet jak utracę pracę, to przecież nie koniec świata itp.).
Pochyłość wzgórza Kontekst społeczny Środowisko w pracy, które z takich wydarzeń robi aferę, dodatkowo podkręcając atmosferę. Sytuacja w domu, lęki małżonki lub małżonka, które dodatkowo na mnie wpływają.

Jeśli dasz się popchnąć przez bodziec, sytuację, która cię spotkała, jeśli nie zareagujesz na nią odpowiednio stoickim „ciężarem” swojego charakteru, pozwalając sobie na uruchomienie częściowo atawistycznych emocji, popędzisz w dół wzgórza. Stoicy bardzo często używają metafory biegnięcia w dół wzgórza, nabierania rozpędu. Jest to jedna z ich ulubionych metafor ludzkich emocji – silna emocja oznacza, że coś w nas biegnie w dół wzgórza i nie może się zatrzymać. Na taką sytuację stoicy mają inne ćwiczenia niż na sytuację, w której jeszcze nie zaczęliśmy biec, ale mamy w sobie taki potencjał.

Oto więc na przykład Cyceron pisze w Rozmowach tuskulańskich:

Ten więc, co szuka granicy dla ułomności, zachowuje się tak, jak gdyby myślał, że zdoła – gdy zechce – zatrzymać człowieka, który się rzucił z leukatyjskiej skały. Tak bowiem, jak to jest niemożliwe, również i dusza, która jest wzburzona i podniecona, nie może ani utrzymać się w karbach, ani zatrzymać się w momencie, w jakim by chciała; i w ogóle wszystko, co jest zgubne, jeśli się rozwinie, staje się szkodliwe już w chwili, gdy powstaje.

Cyceron. Rozmowy tuskulańskie. Przeł. J. Śmigaj. W: Pisma Filozoficzne. T. III. Warszawa: 1961. S. 657-658 (III, 41).

Chce tutaj Cyceron powiedzieć, że jeśli impuls jakiś pchnie nas już naprzód, jeśli zaczniemy się toczyć, wnet zaczniemy lecieć i nic już nas zatrzymać nie zdoła.

[Jako kontekst niniejszego rozdziału czytelnikom anglojęzycznym polecamy w szczególności: Susanne Bobzien, Determinism and Freedom in Stoic Philosophy; czytelnikom polskojęzycznym polecamy zaś: Cyceron, O najwyższym dobru i złu, księga III.]

 3.1.5. Stoicyzm a współczesna psychologia

Przedstawiliśmy powyżej jedynie wstępny zarys antycznej stoickiej psychologii. W istocie była to doktryna niezwykle rozbudowana i szeroko komentowana przez szereg stuleci. Najważniejszą konsekwencją, a zarazem przesłanką stoickiej psychologii jest przeświadczenie (jest to wręcz podstawowe wyznanie wiary stoika), że kondycja emocjonalna i duchowa człowieka jest w całości zależna od jego sposobu myślenia, które zawsze odpowiednimi technikami można naprostować. Ostatecznie to ja, stoik, daję przyzwolenie na to, co uznam za słuszne i jak zareaguję na jakąś sytuację. Mówiąc w największym skrócie: każda emocja jest pochodną sposobu myślenia. Czuję się jakoś, bo myślę w określony sposób.

Przeświadczenie to, w tej czy innej postaci, przejęło wiele współczesnych doktryn psychologicznych, w szczególności tradycja behawioralno-poznawcza. Twórcy tej tradycji wprost powołują się na pisma stoickie. Wątki stoickie odnajdziemy także w psychoanalizie: w szczególności wyrażają się one w przeświadczeniu, że tym, co w nas ukryte i niejawne kieruje jakaś logika, którą za pomocą odpowiedniej metody można „rozpracować”.

3.1.6. Praktyczne podsumowanie

Najważniejszą praktyczną konsekwencją powyższych wywodów jest przedstawiona w postaci czterech korków zasada praktyki stoickiej:

  1. Uważność – po pierwsze zadbaj o jasny obraz sytuacji, w której się znajdujesz.
  2. Opanowanie – po drugie nie polegaj na bezpośrednich odruchach.
  3. Refleksja – po trzecie zawsze bądź gotów rozważyć różne scenariusze działań (zawsze masz więcej niż jedną opcję postępowania, nie jesteś zakładnikiem żadnych schematów).
  4. Wartości – postępuj zawsze wedle tego, co po rozwadze uznasz za naprawdę ważne.

Niestety ten czwórmian nie układa się w żadną ładną i łatwą do zapamiętaną nazwę: UORW nic nie znaczy. Prawdziwy efekt praktykowania tych zasad można jednak określić dobrze znanym słowem: WOLNOŚĆ.

5 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *