Zasada wyrzeczenia natychmiastowego

Większość antycznych doktryn filozoficznych i religijnych w ten czy inny sposób wiązało poczucie spełnienia z ideą wyrzeczenia. Wynikało to z powszechnego wówczas przekonania podstawowego, że aby osiągnąć szczęście, winien człowiek raczej nagiąć swe potrzeby i pragnienia do rytmu świata niż na odwrót. Pod tym względem ludzkość, zwłaszcza w wydaniu cywilizacji zachodniej, wyewoluowała w zgoła przeciwnym kierunku. Dzisiaj wierzymy, że świat jest areną realizacji naszych potrzeb i pragnień, wobec których nie ma innych ograniczeń niż wyobraźnia i obecny stan wiedzy technicznej.

Jednak nawet przy uwzględnieniu postępu cywilizacyjnego pojmowanie świata jako areny spełniania naszych potrzeb i pragnień stanowi poważne zagrożenie duchowe, rodząc pasmo nieustających frustracji, rozczarowań, niepokojów i wszelkie wynikające z tego powikłania natury psychosomatycznej. Rozwój cywilizacji ma bowiem dwa oblicza: zaspokaja potrzeby, tworząc przy tym nowe możliwości i perspektywy. W efekcie tego jesteśmy świadkami sytuacji, w której człowiek nigdy nie miał tak wielu możliwości samorealizacji. Każda możliwość to nowa potrzeba. W efekcie człowiek nie miał jeszcze nigdy tylu potrzeb, co obecnie. Właśnie dlatego potrzebujemy umiejętności wyrzeczenia bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Jednocześnie prawie nikt nie posiada jej już w sposób naturalny, a jedynie bardzo nieliczni nabyli ją w efekcie świadomego treningu.

Taktyka wyrzeczenia, stosowana systematycznie, może mieć dwie główne postaci, które na potrzeby niniejszego wpisu określę mianem radykalnej i proceduralnej. Pierwsza jest charakterystyczna na przykład dla ruchu epikurejskiego i polega na radykalnym cięciu względem wszelkich potrzeb i pragnień, których zaspokojenie nie jest konieczne egzystencjalnie. Stąd wzięło się epikurejskie hasło „żyj na uboczu”. Oznacza to nakaz nieangażowania się w sprawy otoczenia, nie stawiania sobie żadnych ambitnych celów, minimalizację wszelkich życiowych zobowiązań. Epikurejczyk wyrzeka się pragnienia i związanego z nim dążenia.

Druga postać wyrzeczenia występuje w stoicyzmie – określiłem ją mianem proceduralnej. Polega ona na tym, że stoik nie wyrzeka się dążeń do wszelkich życiowych celów, ale wyrzeka się wszelkich pragnień związanych z ich realizacją, ziszczaniem się, z wszelkim dopinaniem swego. Stoik dąży zatem do zewnętrznych celów, ale jego procedura dążenia jest taka, że w każdej chwili potrafi, bez mrugnięcia okiem, jeśli wystąpi taka życiowa konieczność, zarzucić je na rzecz innych celów. W ten sposób stoicy mogą robić kariery i piastować stanowiska, ale nie mają żadnych związanych z nimi potrzeb i pragnień, gotowi zrezygnować z nich, jeśli trzeba. Podobnie stoik może posiadać majątek, nie będąc od niego zależny. Rzecz w tym, żeby mieć i osiągać, ale nie być zależnym od tego, co się ma i osiąga.

Wyrzeczenie proceduralne przejawia się zwłaszcza gotowością natychmiastowej rezygnacji z podtrzymywania dowolnej życiowej aktywności. Muszę zmienić pracę, zmieniam ją, muszę rozstać się z ukochaną osobą, rozstaję się, muszę porzucić moje włości, żegnam się z nimi, muszę zaniechać uprawiania jakiegoś sportu, robię to. Wszystko to lekko i bez zbędnego wahania. Można powiedzieć, że życie jest dla stoika niczym siłownia, w której, jeśli jedno stanowisko się zepsuje lub jest zajęte, to bez specjalnych deliberacji przenosi się on na inne. Rzecz w tym, żeby ćwiczyć, pracować nad sobą, a nie żeby upierać się przy jednej formie ćwiczenia. Życie natomiast dostarcza nam stale najróżniejszych okazji do ćwiczenia siebie. Nie ma tu najmniejszych powodów do narzekań.

Że odnotowujemy jakiś postęp w stoickiej pracy nad sobą, pierwszy tego objaw znajdujemy w łatwości rezygnacji z raz powziętego zamierzenia, które okazało się niemożliwe do realizacji. Warto też ćwiczyć tę umiejętność, odmawiając sobie różnych zrazu drobnych rzeczy i obserwować jak na to reagujemy, niech to będzie popołudniowe ciastko, zaplanowana projekcja serialu wieczorem, wizyta w ulubionej restauracji, zakup nowej części garderoby, która nam się podoba, ale która nie jest nam niezbędna. To tylko kilka przykładów.

 

Komentarze

Autor:

Tomasz Mazur
Tomasz Mazur