Wielość osób w człowieku

Jednym z najbardziej rozpowszechnionych mitów kultury zachodniej jest przekonanie o istnieniu koncentrycznego „ja”. Przez koncentryczność rozumiem tutaj wyobrażenie, że człowiek składa się z warstw, niby koncentrycznie rozchodzących się kręgów – w samym środku jest to, co najbardziej moje, moje najgłębsze “ja”, tożsamość, a im dalej od centrum, tym mniej mnie, tym więcej stosunkowo przygodnych cech i właściwości.

Mit koncentrycznego “ja” jest bardzo często brutalnie eksploatowany przez kulturę popularną i marketing. W obu przypadkach spotykamy się z odwołaniami do jakiegoś prawdziwego “ja”, rzekomych autentycznych potrzeb, odnalezienia siebie i tak dalej, w różnych uwodzicielskich zestawieniach. Zawsze towarzyszy temu jakiś model zachowania w postaci poszukiwania wymarzonego zawodu, idealnej partnerki lub partnera, doboru odpowiednio opłaconego stylu życia, mieszkania, samochodu, kosmetyków, a nawet pościeli.

Wszyscy jesteśmy zakładnikami tego mitu, gdyż kultura epatuje nas nim w każdym możliwym obszarze i na wszelkie możliwe sposoby, wzbudzając pragnienie bycia sobą, odnalezienia siebie. I pragnienie to przyjmuje następnie postać wielkich nadziei i równie wielkich rozczarowań, którymi dowolnie grają marketerzy sprzedający wszelkiego rodzaju towary i usługi.

Tymczasem współczesne badania z zakresu neurologii i psychologii głębi wykazują, że jesteśmy skonstruowani modułowo. Ludzki umysł to zbiór kilkudziesięciu kluczowych i stale ze sobą kooperujących modułów, które następnie składają się z podmodułów. Ja każdego człowieka zbudowane jest wokół kilku kluczowych modułów, z którymi doraźnie i zazwyczaj dość przejściowo identyfikuje się on za sprawą ewolucyjnego uwarunkowania, wychowania, kultury, osobistych doświadczeń.

Człowiek nie ma jednej uniwersalnej i niezmiennej tożsamości, lecz bogaty zbiór modułów, z których każdy jest dobrym kandydatem na centrum osobowości – ale żeby się czymś takim stał, to wymaga pracy własnej lub otoczenia. Można budować tożsamość wokół pamięci biograficznej, silnych emocji pozytywnych, sprawności fizycznej, bliskiej relacji z drugą osobą, identyfikacji z grupą, silnych doznań zmysłowych, refleksji i analizy i tak dalej. Każda z tych rzecz to osobny moduł.

Twierdzę, że współczesne człowieczeństwo w bardzo dużym stopniu zasadza się na decyzji i wyborze, gdzie zlokalizowana będzie nasza tożsamość. Dawniej formę człowieczeństwa (tożsamości) narzucała nam kultura i historia – współcześnie mamy jednak wybór. Jesteśmy więc tym wyborem, wyborem siebie. Można oczywiście stawiać pytanie o to, jaki wybór byłby najlepszy, ale to już temat na osobny wpis.

Komentarze

Autor:

Tomasz Mazur
Tomasz Mazur