Reguła przegląd siebie

Stoicyzm rozpoznawalny jest ze sprawą ekscentrycznego zdaniem niektórych ideału mędrca, czyli osoby, która jest w stanie wynieść się ponad zwykłą ludzką kondycję, osiągnąć niewzruszoność i niezależność na wszelkie przeciwności losu, będąc w stanie zachować doskonałą szczęśliwość nawet w tragicznych okolicznościach. W zbliżeniu się do tego ideału pomagać mają ćwiczenia duchowe.

Przygotowując koncepcję Metody #Stoic Way (więcej na ten temat w naszym darmowym E-booku) – pomyślanej jako narzędzia do stworzenia kompletnego programu edukacji stoickiej – uzmysłowiłem sobie, że spośród najbardziej rozpowszechnionych ćwiczeń stoickich jest spora część, która jest w codziennej praktyce stoickiej niezbywalna. Znaczy to, że stoik nie tylko ćwiczenia te powinien znać i mieć je, jak to się mówi, na podorędziu, ale przede wszystkim, powinien je codziennie stosować, a stosowanie to winno wyznaczać jego codzienny rytm.


Zobacz przykładową lekcje w Programie StoicWay poświęconą regule “przegląd siebie”:

Zobacz Teraz


Dlatego ćwiczenia takie zamiast mianem ćwiczeń duchowych wolę określić mianem reguł stoickich. Słowo „reguła” sugeruje bowiem ściślejszy rygor i niezbywalność. Zaliczam tu takie praktyki jak podział na zależne i niezależne, hierarchia celów, wypracowanie właściwego rytmu czy przegląd siebie. Ta ostatnia praktyka, w stosunku do pozostałych, zajmuje jeszcze bardziej wyeksponowane miejsce. Lokuje się ona w samym centrum życia na modłę stoicką. Z tego też powodu wokół tej praktyki zbudowany jest cały Program Stoic Way.

Istotą przeglądu siebie jest systematyczna praca nad podtrzymaniem bezpiecznej i przestronnej siedziby dla naszego refleksyjnego i autonomicznego „ja”. Stoik co najmniej dwa razy dziennie, rano i wieczorem, wchodzi w siebie i siebie pogłębia (przegląda). To jakby prowadzić w sobie prace głębinowe (coś w rodzaju wewnętrznej studni), polegające między innymi na stałym umacnianiu ścianek. Jest to stała praktyka, reguła, od której nie można zaniedbywać, bo inaczej ścianki się obsuną.

Mniej lub bardziej rozbudowane wersje tej praktyki znajdujemy w wielu miejscach pism stoickich. Epiktet zaleca więc na przykład: 

„Ty natomiast, jeżeli naprawdę nie troszczysz się o nic innego, jak tylko o czynienie należytego użytku z wyobrażeń, winieneś zaraz z rana, jak tylko wstaniesz, zastanowić się nad tym: >Czego mi jeszcze brakuje do całkowitego opanowania namiętności? Czego do całkowitego spokoju ducha? Kim jestem? Czy może nędznym ciałem, czy może mieniem, czy może sławą? Niczym z tego nie jestem. A zatem czym jestem? Stworzeniem rozumnym.< – A zatem jakie stąd płyną wymagania? Raz jeszcze rozważ swoje dotychczasowe postępowanie. 

Czegom zaniedbał ze spraw wiodących do pomyślności? 

Czegom dokonał z naruszeniem przyjaźni lub obowiązków społecznych lub też wdzięczności? I wobec tego: 

W czym nie uczyniłem w pełni zadość mej powinności?” 

[Epiktet. Diatryby. Przeł. L. Joachimowicz. IV, 6.] 

 

Widzimy, że u stoików przegląd siebie zawiera też element przesłuchiwania siebie, czy też rozliczania się ze sobą samym. W tym sensie jest to w zasadzie rachunek, ale rozumiany raczej w znaczeniu bilansu, sprawozdania niemal ekonomicznego, gdzie głównym pytaniem jest to, czy właściwie spożytkowaliśmy (zainwestowaliśmy) naszą energię.

W Programie Stoic Way przegląd siebie opatrzyliśmy następującymi szczegółowymi zaleceniami praktycznymi:

  1. Jest to czynność wykonywana, w miarę możności, codziennie, co najmniej dwa razy (rano i wieczorem).
  2. Do jej przeprowadzenia niezbędne jest wyciszenie się, schowanie się w sobie (odciąć się trzeba od wszelkich zbędnych bodźców dźwiękowych i wizualnych). Można poprzedzić ją zamknięciem oczu, wyrównaniem oddechu, ewentualnie posłuchaniem relaksującej muzyki.
  3. Należy w skupieniu postawić sobie serię kluczowych pytań, rano z wiązanych z wydarzeniami planowanego dnia, wieczorem związanych z wydarzeniami minionego dnia.
  4. Pytania muszą mieć charakter wysoce zindywidualizowany, po pierwsze dotycząc specyficznych wyzwań, przed jakimi stajemy, po drugie słabości, z jakimi u siebie walczymy, po trzecie z najważniejszymi naszymi wartościami i dążeniami jako istot autonomicznych i rozumnych.
  5. Pytania, ich zestaw, należy zmieniać wraz z postępem praktyki i zmieniającymi się okolicznościami życiowymi.
  6. Jedna sesja przeglądu siebie powinna trwać około dziesięciu minut

Przykładowe pytania, jakie można sobie stawiać mogą być następujące: 

  1. Kim jestem?
  2. Dokąd zmierzam?
  3. Jakim człowiekiem chcę dzisiaj być?
  4. Czego się najbardziej dzisiaj obawiam i jak powinienem się z tym mierzyć?
  5. Co jest dla mnie najważniejsze i jak zamierzam się dzisiaj do tego przybliżyć?
  6. Co i dlaczego nie powiodło mi się dzisiaj i jak mogę zmienić swoje postępowanie następnym razem?

Dobrym pomysłem, zwłaszcza dla współczesnego człowieka, poddanemu stałemu strumieniowi bodźców elektronicznych (dźwięki i obrazy), jest zamknięcie oczu i wyobrażenie sobie, że się przenieśliśmy do jakiegoś miejsca (wymyślonego lub rzeczywistego), w którym czujemy się spokojnie i bezpiecznie. Warto wyobrazić sobie to miejsce ze wszystkimi zmysłowymi szczegółami i dopiero po tym zabiegu przenieść się do niego i przeprowadzić przegląd siebie.


Zobacz przykładową lekcje w Programie StoicWay poświęconą regule “przegląd siebie”:

Zobacz Teraz


 

Komentarze

Autor:

Tomasz Mazur
Tomasz Mazur