Pozycja dumy

Możliwe, że najważniejszą, nadrzędną wartością, jaką kieruje się człowiek, jest duma. Mam taką hipotezę i chciałbym tu krótko rozważyć, co by to w praktyce oznaczało.

Przez dumę rozumiem pewien stosunek człowieka do jego działań. Działania mogą być przeszłe, teraźniejsze lub przyszłe. Wykonywane mogą być przez człowieka osobiście lub przez kogoś w jego imieniu. Mogą być następnie przeżywane w rzeczywistości realnej lub wirtualnej (na przykład w grze komputerowej). W każdym z tych przypadków chodzi o taki stosunek między tymi działaniami a człowiekiem, że w ich efekcie urzeczywistnia się jakaś wartość (nienadrzędna, ale doniosła), która spływa na tego człowieka. Działanie te nadają wartość jego życiu. Duma jest to więc stan rozpoznania, że naszemu życiu przysługują jakieś doniosłe wartości.

Zjawisko dumy możliwe jest więc dzięki trzem równoległym i jednocześnie zagadkowym procesom. Po pierwsze zachodzi działanie, które urzeczywistnia w świecie jakąś wartość. Po drugie wartość ta przenosi się na podmiot ludzki, który jest tego działania sprawcą pośrednim lub bezpośrednim. Po trzecie wreszcie ów podmiot ludzki mniej lub bardziej niejasno uświadamia sobie przynależność do określonego porządku wartości – i to staje się punktem odniesienia oraz racją jego życia.

Człowiek jest gotów zaryzykować zdrowie, majątek, bezpieczeństwo, wiele innych mniej lub bardziej podstawowych potrzeb, pod warunkiem uzyskania nadziei na dumę, na bycie osobą dumną. Wydaje mi się, że ta gotowość w jakiś zasadniczy sposób określa nasze człowieczeństwo. Właśnie tutaj wielu humanistów upatruje pierwszego symptomu upadku i dehumanizacji – w wyrzeczeniu się dumy, akceptacji stanu upodlenia.

Ponieważ jednak duma jest tak ważna, może nawet najważniejsza, wielu ludzi było, jest i będzie gotowych poświęcić w jej imię wiele innych rzeczy, pośrednio tę dumę upośledzając, chociaż oni zdają się tego nie zauważać. Poświęcane są niektóre ważne wartości, takie jak uczciwość intelektualna, szczerość, sprawiedliwość, humanitaryzm. Poświęcamy te wartości, żeby nie utracić szansy na dumę. Wolimy czasem oszukiwać siebie i innych, ograbiać innych, manipulować, nawet być okrutnymi i bezwzględnymi, byle ocalić dumę.

Wydaje mi się, że duma jest najbardziej podatna na podejrzane transakcje. Z jednej strony bardzo łatwo jest ją wymienić za część naszych wartość, z drugiej strony niezwykle trudno jest ją zachować, nie naruszając żadnej z nich. Większość ludzi coś sprzedaje w zamian za dumę, coś w ten sposób tracąc. W ludzkim żywiole, jakim jest kultura, nie da się tego uniknąć. Bardzo często jednak duma płaci za to wysoką cenę, stając się groteskowa.

Komentarze

Autor:

Tomasz Mazur
Tomasz Mazur