Poszerzenie pola doświadczania świata

Jednym z najbardziej uporczywych stereotypów na temat stoicyzmu i oferowanej przez niego praktyki umysłowej jest pogląd, że znany stoicki motyw walki z emocjami musi, o ile w ogóle da się go przeprowadzić, w sposób nieuchronny prowadzić do wykształcenia cech podobnych psychopacie.

Ile czasu bym nie poświęcił na szczegółowe tłumaczenie stoickiej koncepcji człowieka i jego psychologii, starannie przy tym odróżniając emocje od innych stanów afektywnych, obszernie powołując się na zachowane pisma antycznych stoickich myślicieli, poświadczające bogaty repertuar stanów afektywnych opisywanego przez nich modelowego człowieka spełnionego, zawsze, niczym bumerang, muszą wracać pytania o nieludzki i psychopatyczny rys takiego wyćwiczonego w swej postawie stoika. Po raz kolejny pytanie zawierające taki niepokój otrzymałem niedawno podczas audycji na antenie Programu II Polskiego Radia. Jedna ze słuchaczek przysłała takie pytanie za pośrednictwem e-maila podczas trwania rozmowy – redaktor zaś uznał je za najciekawsze, więc je zadał. 

Przez moment zastanawiałem się, czy by go nie zbojkotować i czy by już w ogóle nie bojkotować od teraz wszystkich tego rodzaju pytań. Wydaje się przecież, że udzielanie na nie odpowiedzi, to swego rodzaju walka z wiatrakami. Z drugiej wszak strony powoduje mną misja dydaktyczna, przy której obstaję ze stoicką konsekwencją, wciąż od nowa i ze spokojem powtarzając swoje. 

A więc powtarzam jeszcze raz: stoicy prowadzili konsekwentną kampanię przeciw emocjom, które uważali za pewną bardzo niebezpieczną i nienaturalną dla człowieka postać stanów afektywnych. Za cechę charakterystyczną tych stanów uważali oni radykalne zawężenie perspektywy, tj. poważne zaburzenie poznawcze. Człowiek znajdujący się w takim stanie działa impulsywnie, pod wpływem tylko części i nie poddanych refleksji danych, co stanowi niemal gwarancję błędu w ocenie sytuacji. Antyczni stoicy trenowali umysł w sposób, dzięki któremu udawało im się nie uruchamiać wyżej opisanych procesów emocjonalnych. Dzięki temu zachowywali dostęp do bardzo szerokiego spektrum własnego doświadczenia, w tym zdolność analizy i krytycznego dystansu. To właśnie te zdolności pozwalają rozwijać bardzo bogate i stabilne środowisko uczuciowe w postaci uczuć takich jak miłość partnerska, szacunek, zaufanie do własnych możliwości, przywiązanie do ideałów czy przyjaźń, by podać tylko kilka oczywistych przykładów. 

Jako stoika cechuje mnie też cierpliwość, która też jest stanem uczuciowym, dlatego też jestem gotowy na to, że jeszcze nie raz w różnych sytuacjach będę zmuszony analogicznej odpowiedzi udzielić. 

Komentarze

Autor:

Tomasz Mazur
Tomasz Mazur