O refleksyjności stoika

Każdy człowiek jest refleksyjny w szerokim tego słowa znaczenia. Dla stoika jednak refleksyjność jest kluczowym wyznacznikiem jego tożsamości.

Przez refleksyjność w szerokim znaczeniu rozumiem to, co często określa się także mianem racjonalności czy rozumności. W naturze człowieka leży rozumność, co znaczy, że posiada on wrodzoną dyspozycję do powściągania natychmiastowej reakcji na dany bodziec, czas w ten sposób uzyskany (przerwa między bodźcem a reakcją) wykorzystując w celu przemyślenia (oceny, analizy) charakteru tego bodźca i najwłaściwszej reakcji.

W skrócie rzecz ujmując: kiedy podają człowiekowi niesmaczny lek, to pierwszym jego odruchem jest odraza, którą potrafi on powściągnąć, podejmując jakieś zastanowienie, czy aby nie lepiej byłoby jednak, pomimo tego instynktownego odruchu niechęci, przyjąć lek, spodziewając się po tym ważnych długofalowych następstw.

Tak rozumianej refleksyjności większość ludzi używa okazjonalnie, niesystematycznie i chaotycznie, czasem ulegając racjom ujawniającym się skutkiem namysłu, innym razem, nie wiedzieć czemu, w ogóle do siebie namysłu nie dopuszczając.

Tymczasem stoicy uczynili refleksyjność głównym przedmiotem swoich zainteresowań i to do tego stopnia, że sformułowanie refleksyjny stoik ma charakter pleonazmu, albowiem pewnego rodzaju refleksyjność jest wręcz synonimem bycia stoika. Wyjaśnię tu teraz, czym jest dla stoików refleksyjność i jak ją oni praktykują.

Refleksyjność w węższym, specyficznie stoickim znaczeniu, definiuję następująco:

Jest to stała dyspozycja umysłu przejawiająca się tym, że:

a) człowiek przejawia pierwszeństwo reakcji namysłu (w stosunku do działania odruchowego) w sferze wszystkich działań zorientowanych na realizację ważnych w jego życiu celów;

b) człowiek oddaje się stanowi intensywnego namysłu możliwie często i pod warunkiem, że nie zaburza to jego normalnego funkcjonowania;

c) człowiek stale uprawia ćwiczenia mające na celu pogłębienie przestrzeni swojego namysłu (trybu abstrakcyjnego rozważania istotnych dla niego problemów).

Długo można by rozważać poszczególne punkty tej definicji. Ograniczę się tu do trzech wyjaśnień. Podkreślmy w pierwszej kolejności, co oznacza punkt a. Oznacza on mianowicie, że stoik jest osobą, która, rozpoznawszy, co jest dla niej ważne (hierarchia wartości), realizuje to następnie w trybie refleksyjnym, czyli takim, który zakłada postawę dystansu wobec bieżących wydarzeń, poddawania ich ocenie, namysł nad właściwym kierunkiem działań i gotowość do dokonywania ich korekty.

Punkt b oznacza, że namysł jako taki jest dla stoika wartością samoistną, czy, by użyć nomenklatury Arystotelesa, autoteliczną, co oznacza, że jest celem samym w sobie. Nie namyślamy się po to, bo to służy uzyskaniu czegoś cennego – namysł sam w sobie jest już czymś cennym. Bycie w stanie namysłu daje nam uczucie spełnienia i satysfakcji, wystarcza nam to i nie chcemy już niczego więcej.

Punkt c oznacza, że refleksyjność wymaga ćwiczeń i jako taka jest też stopniowalna. Oznacza ona także pewną wewnętrzną przestrzeń, w której przebywamy, czujemy się swobodnie i w której możemy nabrać dystansu oraz rozważać to, co dla nas ważne. Stoicyzm w dużym stopniu zasadza się na konkretnych ćwiczeniach mentalnych mających na celu rozwijanie tak rozumianej kompetencji bycia refleksyjnym. Oddawanie się takim ćwiczeniom jest rutyną stoika.

 


O ćwiczeniu refleksyjności oraz innych ćwiczeniach stoickich piszemy w Programie StoicWay.

Zobacz przykładową lekcje poświęconą regule “przegląd siebie”:

Zobacz Teraz


 

Komentarze

Autor:

Tomasz Mazur
Tomasz Mazur