Kim Wy w ogóle jesteście?

Przeciętnostan, 6 września 2018 r.

Tydzień temu wymieniłam skrzynkę na listy. Tę nową, wyglądająca jak metalowy domek z daszkiem i tubą, solidnie zamocowałam na płocie metalowymi śrubami. Uznałam, że czas zwiększyć przestrzeń życiową korespondencji napływającej z Ekstremistanu* po tym, jak kolejny raz, w deszczu zbierałam z chodnika mokre listy i ulotki, które nie zmieściły się do poczciwej skrzynki kopertówki. Gest okazał się symboliczny. Docierająca do mnie dotychczas korespondencja była jedynie przedsmakiem, „machającą w pozdrowieniu rączką” różnych glamour perspektyw. Zamontowana na ogrodzeniu, pokaźna skrzynka na listy stała się rytualnym przyjęciem zaproszenia, zgłoszeniem gotowości do przyjmowania WIĘCEJ. Liczba wybieranych ze skrzynki zaproszeń do skorzystania z przeróżnych „najtańszych i najatrakcyjniejszych” ofert wzrosła skokowo…

Otrzymałam między innymi:

  • kilkadziesiąt ulotek z promocyjnymi ofertami typu last minute, przykładowo: picie whisky na tarasie last minute (trzecia whisky tańsza 50%, czwarta gratis + promocyjne kubańskie cygaro dla tych, którzy wykupią tygodniowy abonament libacyjny); ekscytujący weekend z serialami Netflix last minute (Zacznij już w piątek! Jeżeli wytrzymasz co najmniej 48 godzin bez snu, niedzielną pizzę śniadaniową z kiełbasą, cebulą i serem dostaniesz gratis!!!); Gorączka facebookowej nocy! (Nie marnuj ostatnich letnich nocy na sen! Weź udział w gorącym, lajkowym runmageddonie. Główną nagrodą jest najnowszy, wirtualny model symulatora przyjaźni!);
  • katalog Prywatnego Domu Opieki VILLA SENIORÓWKA: „Zastanawiasz się, dokąd zaprowadzi Cię niepoprawny intelektualizm, wegetarianizm i życie niezgodne z heteronormą? Przyjdź do nas, podamy Ci „szklankę wody na starość”! Nasz ośrodek położony jest w malowniczej strefie uzdrowiskowej Ekstremistanu. Ma rozległy, ogrodzonym murem teren zewnętrzny. W budynku znajduje się winda dla niepełnosprawnych. Pokoje wyposażone są w system przywoławczy, dający możliwość monitorowania lokalizacji i utrzymania stałego kontaktu z naszymi podopiecznymi podczas spacerów na terenie ośrodka oraz poza nim”;
  • kilka broszur promujących zabiegi liftingujące: na przykład drenaż ideologiczny (zabieg polecany osobom z obrzękami na hierarchii wartości, usuwający z organizmu złogi błędnych przekonań), laserowe usuwanie blizn i złych wspomnień (zabieg wykonywany laserem frakcyjnym, trwale likwidujący poczucie winy, wspomnienia niespełnionych miłości i źle wydanych pieniędzy).

Początkowo przeglądałam korespondencję chaotycznie. Niby tylko rzucałam okiem, ale kiedy stoicki autopilot przyłapał mnie na chowaniu do szuflady ulotki z kodem promocyjnym na zabieg normalizowania wizerunku, to nie pomogły żadne tłumaczenia, że święta za cztery miesiące, że może zrobię przyjemność tacie i nie pojadę w kamizelce.

– Koleżanko Jolanto – przemawiał autopilot – sprawa jest poważna – wpuszczasz do domu obce pragnienia. One wcinają twoją uwagę niczym ekochipsy z jarmużu. A pradziad Epiktet co radził? Powiadał, żeby każdej rzeczy wzbudzającej upodobanie zadać pytanie „Czym ona właściwie jest”?

Pytałaś???

Nie pytałam…

Zabrałam się do odczyniania uroku z pionierskim zapałem. W wiatrołapie, pomyślałam, niech czekają na „rozpatrzenie” w wiatrołapie. Powiesiłam nad drzwiami wejściowymi tabliczkę z napisem „KIM WY W OGÓLE JESTEŚCIE?”, a po namyśle dopisałam na wszelki wypadek „TELL ME WHO YOU ARE?”, gdyby chciejstwa były światowe.

Wczoraj przyszło pismo za potwierdzeniem odbioru… od Młodości. Napisała, że uprzejmie informuje o zbliżającym się terminie nadejścia średniowiecza: „Dn. 4 marca 2019 r. skończy Pani, Szanowna Pani, czterdzieści lat. W związku z powyższym wzywam Panią w terminie 14 dni od otrzymania niniejszego pisma do wykonania rzetelnej inwentaryzacji marzeń oraz do odesłania tych najbardziej brawurowych do niespełnienia”.

Uznałam, że sprawa warta jest odpowiedzi. Zapakowałam w kopertę „stoickiego fucka”.

 

Odpisałam:

Szanowna Pani,

J E S T M I P A N I O B O J Ę T N A

Z poważaniem

Jolanta

 

* Pojęcia „Ekstremistan” i „Przeciętnostan” pochodzą z książki Nassima Nicholasa Taleba „Czarny Łabędź. O skutkach nieprzewidywalnych zdarzeń”. Ekstremistan oznacza rzeczywistość chaotyczną, zmieniającą się nieprzewidywalnie, skokowo. O jej kształcie decydują przypadkowe sytuacje, gwałtownie zmieniające przyjęty porządek rzeczy.

Komentarze

Autor:

Jolanta Księżak
Jolanta Księżak