Jakie korzyści niesie za sobą epidemia koronawirusa?

Choroba, zwłaszcza taka, która przybiera postać epidemii, a nawet pandemii, nigdy nie jest sama w sobie korzystna. Stoicy zaliczają ją do klasy rzeczy niekorzystnych, określanych także mianem niedogodnych, niewygodnych czy niegodnych wyboru. Jednak w naturze ludzkiej leży, żeby wszelkie niedogodności życia starać się, przez stworzenie odpowiedniej perspektywy, obrócić na tak zwaną korzyść. Czasem robimy to bezwiednie i bezrefleksyjnie, ale można to także robić w sposób przemyślany i świadomy.

Obecna sytuacja w Polsce i na świecie daje nam przegląd bardzo różnorodnych form przekształcania niepomyślności w coś korzystnego. Pierwszym typem korzyści jest korzyść emocjonalna. Zwróćmy uwagę, jak wiele jest dookoła nas przejawów wszelkiego rodzaju niepokojów, nawet paniki czy histerii. Zwykliśmy ujmować stany takie jako coś złego i niepożądanego. Jednak nie trzeba psychoanalityka do tego, bo wystarczy zwykła obserwacja i potoczna znajomość ludzi, żeby zaobserwować, że narzekanie, biadolenie, zawodzenie, rozpacz, wszystkie te postaci wzmożonego niepokoju dla dużej części populacji stanowią bardzo cenną i wartościową duchową pożywkę. Żyjemy w czasach, w których, żeby czuć, że naprawdę żyjemy, potrzebujemy to odczuwać możliwie intensywnie. Relacje z katastrof i tragedii przykuwają uwagę i sprawiają, że z zapartym tchem śledzimy serwisy informacyjne. Teraz zaś wszyscy możemy uczestniczyć w niesamowitym światowym spektaklu, żywiąc się trwogą, nasycając nią, mogąc to potem rozpamiętywać i wzruszać się. Uważam, że bardzo wielu ludzi, choć nigdy się do tego nie przyzna, cieszy się w głębi ducha, że może obecnie tak dowoli i bez opamiętania rozpaczać oraz trwożyć się.

W szczególności sytuacja obecna korzystna jest więc dla osób z natury czy charakteru lękliwych i pragnących uznania. Lęk z natury jest nieokreślony co do źródła – obecnie zaś można je łatwo wskazać. Neurotyk, stale się czegoś lękający, nie wiedzący jednak co dokładnie jest powodem jego lęku, zawsze dozna pewnej ulgi, kiedy się ten jego lęk, na przykład w postaci epidemii, jakoś konkretyzuje. Powiedzmy, że jest to korzyść neurotyczna z epidemii. Z kolei korzyść tymiczna (z gr. thymos, czyli pragnienie – za pomocą tego słowa Platon określa specyficzne ludzkie pragnienie uznania) przejawia się tym, że każdy, kto się na co dzień czuje niedowartościowany z tego czy innego powodu, może wreszcie zacząć licytację skarg, jak to mu się ta straszna epidemia daje we znaki, znajdując w tym sposobność, żeby podbudować swoje poczucie wartości i względnego znaczenia.

Wymieniłem trzy rodzaje korzyści, emocjonalną, neurotyczną i tymiczną – wszystkie trzy rozgrywamy przede wszystkim nieświadomie. Spróbujcie to komuś zarzucić, że taką właśnie korzyść z epidemii czerpie, pogniewa się na was i wszystkiego bardzo stanowczo wyprze. Do równie nieładnych form korzystania z epidemii, tym razem już świadomych, należy zaliczyć dwie co najmniej, powszechnie występujące, mianowicie polityczną i ekonomiczną. Giorgio Agamben, znany włoski filozof, w niedawnym artykule na temat obecnej sytuacji, zwrócił uwagę, że państwa bardzo chętnie korzystają z wszelkiego rodzaju stanów wyjątkowych, żeby, pod pretekstem zarządzania kryzysem, budować jednocześnie kapitał polityczny, w szczególności zaś umacniać swoją pozycję i zwiększać kontrolę nad społeczeństwem. Mechanizmy te przez laty analizował w swoich publikacjach francuski filozof Michel Foucault. Temat zdrowia publicznego jest jego zdaniem najskuteczniejszym narzędziem kontroli. W Polsce, zwłaszcza w obecnej sytuacji zagrożenia, jeszcze tego nie odczuwamy, myślimy tylko o naszym zdrowiu – tymczasem rząd, dzięki zwiększonej kontroli nad środkami przekazu, jednocześnie szykuje się do kolejnych wyborów.

Czytaj także: Koronawirus jako metafora życia – spostrzeżenia stoickie >>>

Z kolei o zyskach ekonomicznych nie muszę chyba mówić. O ile jedne branże doznają zapaści, inne natychmiast szukają i znajdują korzyść. Kiedy my z zaniepokojeniem wysłuchujemy kolejnych serwisów informacyjnych, stacje telewizyjne zarabiają krocie na blokach reklamowych, które zachęcają nas do nabywania produktów, które można zamówić online bez narażania zdrowia. Jesteśmy na to tym bardziej podatni, gdyż niepokój w naturalny sposób wyłącza refleksyjną kontrolę nad instynktami, w tym instynktami zakupowymi.

Dzisiaj opisałem „nieładne” sposoby przekształcania epidemii w coś korzystnego. W następnym wpisie zajmę się tymi bardziej szlachetnymi. Komentarzom do obecnej sytuacji, w tym stoickim radom, poświęcam najbliższe odcinki mojego podcastu „Ze stoickim spokojem”. Tymczasem proszę wszystkich o zachowanie czujności i o refleksyjność.

 

Bibliografia:

  1. http://positionswebsite.org/giorgio-agamben-the-state-of-exception-provoked-by-an-unmotivated-emergency/
  2. Michel Foucault, Nadzorować i karać. Narodziny więzienia
  3. Michel Foucault, Bezpieczeństwo, terytorium, populacja
Komentarze

Autor:

Tomasz Mazur
Tomasz Mazur