Jakie jest życie w filozofii?

Mój poprzedni wpis powstał przy okazji Światowego Dnia Filozofii, jako forma uczczenia tej okoliczności. Zatytułowałem go nieco prowokacyjnie ale też bardzo osobiści, to znaczy w postaci pytania, czy jest życie poza filozofią? Przesłanką do tego pytania było moje szczególne indywidualne doświadczenie, ale też takie z którym dzielili się ze mną inni znajomi filozofowie, że mianowicie filozofia, bez względu na to, co ze sobą niesie, jest drogą bez odwrotu. Jeśli już raz zacznie się filozofować, nie można już potem przestać, zadowoleni czy nie, musimy to po prostu robić dalej.

Jedna z odpowiedzi na mój wpis, poza licznymi wyrazami poparcia i aprobaty dla tego sposobu myślenia, brzmiał: „Wyłącznie poza.”

Wpisy w mediach społecznościowych rządzą się specyficzną dynamiką – przypuszczam, że u podłoża tego komentarza także leżała intencja prowokacji, wywołania jakiegoś fermentu, żywsze interakcji. Biorąc go jednak za tak zwaną dobrą monetę, to ja za manifestację dobrze ugruntowanego przekonania, pierwsze, co mi na temat tego przekonania przychodzi do głowy, to że to stałe powracający pogląd głoszący, że filozofia, jako abstrakcyjna spekulacja, jest jakoś zasadniczo oderwana od spraw tak zwanego codziennego życia, że więc z tym życiem w ogóle nic nie ma do czynienia.

Abstrahując od dużej niejasności kategorii życie oraz codzienność, widzę, że wobec tak postawionej tezy można wysunąć trzy oczywiste obiekcje, jedną platońską, dwie arystotelejskie i jedną stoicką.

Obiekcja platońska: Platon głosił, że pod powierzchnią codziennej zmysłowej rzeczywistości żyje inny wymiar, mianowicie wymiar idei, który jest bardziej od tego pierwszego realny. Żyć prawdziwie to według tego greckiego filozofa obcować ze światem idei. Nawet jeśli nie zgodzimy się z filozofem, że idee, jako abstrakcje, istnieją realnie, to nie zmienia postaci rzeczy, że wywierają one realny wpływ na otaczający nas świat, a wręcz na wszystkie nasze wybory i decyzje. Współczesna neuropsychologia i psychologia potwierdza intuicje Platona – wszystkie codzienne zachowania człowieka są głęboko zakorzenione w jego strukturze przekonań i podzielanych idei. Skoro filozofowanie realnie kształtuje te przekonania, to znaczy, że kształtuje codzienne życie, to znaczy że dociera do jego rdzenia. Każdy historyk potwierdzi też, że to idee, także te otwarcie głoszone przez filozofów, faktycznie oddziałują na bieg dziejów i w efekcie na realia naszego życia.

Pierwsza obiekcja arystotelejska: Arystoteles odkrył nieuchronność filozofowania. Jeśli powiadamy na przykład, że tylko poza filozofią jest życie, o znaczy, że musieliśmy przyjąć jakąś koncepcję życia oraz koncepcję filozofowania, a następnie między tymi dwoma abstraktami stwierdzić jakąś relację, przedstawić ją jako tezę, mieć na jej poparcie jakieś przesłanki. To wszystko jest w tle takiej wypowiedzi i to wszystko jest filozofowanie. Noe da się odmówić wartości filozofii w sposób niefilozoficzny, przez co odmawia się wartości temu odmawianiu wartości. Według innego myśliciela, Karla Jaspersa, wszyscy filozofują, a jedynie niektórzy nie wiedzą, że to robią, czyniąc to w efekcie mniej sprawnie.

Druga obiekcja arystotelejska: Arystoteles głosił także, że człowiek jest istotą rozumną, co oznacza dalej, że spełnienie uzyskuje dzięki używaniu rozumu w możliwie największym stopniu. Żadna czynność tymczasem nie angażuje naszego umysłu bardziej niż spekulacja filozoficzna – toteż w niej właśnie wyraża się życie najbardziej ludzkie. Człowiek nie filozofuje po to, żeby żyć, lecz odwrotnie.

Obiekcja stoicka: według stoików człowiek zawsze znajduje się w złożonej sytuacji decyzyjnej, musi z jednej strony umiejętnie ocenić położenie, w jakim się znajduje, odróżnić rzeczywistość od złudzenia, fakty od ocen, z drugiej strony nie pozwolić, żeby jego emocje zaburzały jego procesy poznawcze, wreszcie, z trzeciej strony, mieć przemyślana hierarchię wartości oraz umiejętnie ją stosować w obliczu codziennych wyzwań. Wszystkie te operacje wymagają zaawansowanej refleksyjności, który to stan czy umiejętność nazywają stoicy filozofią właśnie. Bez filozofowania w tym rozumieniu nie sposób sobie w poradzić z wyzwaniami otaczającego na bardzo złożonego świata, gdzie przez poradzenie sobie rozumiem umiejętność znalezienia w nim swojej drogi do spełnienia.

Wszystkie te obiekcje skłaniają mnie do podtrzymania stanowiska zgodnie z którym sporo jest życia w obrębie filozofii.

Komentarze

Autor:

Tomasz Mazur
Tomasz Mazur