Pytanie o źródło szczęścia

Istnieje kilka najważniejszych znaczeń terminu szczęście. Najczęściej mówimy o szczęściu w rozumieniu pewnego mniej lub bardziej przejściowego stanu dobrostanu, kiedy to coś ważnego nam się w życiu ziściło. Powiedzmy, że jest to szczęście w znaczeniu potocznym. Nieco rzadziej mówimy o szczęściu w znaczeniu pewnego bilansu. Patrząc wstecz na znaczący okres naszego życia, podliczamy go w kategorii bilansu doświadczeń przykrych i negatywnych z jednej strony oraz przyjemnych i pozytywnych z drugiej strony. Jeśli przeważają te drugie, mówimy o szczęściu: nazwijmy je szczęściem bilansu. Continue reading “Pytanie o źródło szczęścia”

Tęczowe kowboje

Mój przedłużający się urlop w Przeciętnostanie spotkał się z żywą reakcją nadaktywnych części mojej osobowości. Nie dalej jak wczoraj otrzymałam od nich następującą depeszę: 

Nadano w UP: Ekstremistan 

Nr telegramu pocztowego: 1_08_2018 

Data i godz. nadania: 21.08.2018; 23:59 

Przyjęto w UP: Przeciętnostan 

Data i godzina przyjęcia: 22.08.2018; 9:00  

NADAWCA 

LARA, BOSTONKA, FRANCUZA, 

ul. Rajska 888, Ekstremistan 

26-200, Ekstremistan 

ADRESAT 

JOLANTA 

ul. Północna 39, Przeciętnostan 

59-540, Przeciętnostan 

TREŚĆ TELEGRAMU: 

JOLKA! NIE SIEDŹ W DOMU! NIE BĄDŹ STARA! W DOMU LUDZIE UMIERAJĄ! PRZYJEŻDŻAMY W WEEKEND! BĘDZIE IMPREZA! Francuza, Lara, Bostonka 

Zaskoczenie uruchomiło mi w głowie winyl z utworem Lao Che „Czarne kowboje”… 

No to, pomyślałam, parafrazując tekst piosenki, jadą… siostrzyczki moje, jadą… tęczowe kowboje… w pistoletach mają… histeryczne, imprezowe nastroje…  Continue reading “Tęczowe kowboje”

Mięśnie duszy

Peter Sloterdijk, w książce Musisz życie swe odmienić. O antropotechnice, określa współczesną cywilizację mianem planety ćwiczących. Człowiek jest istotą stale niezadowoloną z tego, co jest, i dążącą do czegoś innego, pragnącą sięgnąć dalej, osiągnąć więcej – w tym celu ćwiczy, gimnastykuje się i trenuje najrozmaitsze obszary siebie. Continue reading “Mięśnie duszy”

Po pierwsze prostota

A gdyby tak na wszystkie nasze bolączki i problemy była jedna prosta odpowiedź? Gdyby wystarczyło do zdobycia umiejętności życia szczęśliwego, że ją poznamy i dobrze zrozumiemy? Wydaje się, że to jest odwieczne marzenie ludzkości. Współcześnie większość ludzi uważa, że życie jest skomplikowane, a droga do szczęścia trudna i zazwyczaj wyboista. Trzeba się wyposażyć w cały bogaty ekwipunek nauk, żeby przygotować się na wszystkie wyzwania. Continue reading “Po pierwsze prostota”

Wakacyjne pozdrowienia z Przeciętnostanu

A pani już po urlopie czy przed?– pytanie z wilgotnym pacnięciem przykleja się do lepkiej od upału skóry.

Wakacje się zaczęły na dobre – pomyślałam.

„Czy wyjeżdża pani w tym roku na urlop?” lub w wersji zimowej: „Czy była pani już na nartach?”  to sezonowe, sympatyczne zagajenia, cyklicznie katapultujące mnie na metaorbitę stoickich rozważań. Czy wakacje nie są bowiem w rzeczy samej Wielkim Wyzwaniem Intelektualnym? Szczególnie, kiedy ktoś, jak ja, nie lubi być „W” urlopie. Celowo piszę „W” a nie „NA”, ponieważ zakładam, że „urlop” jest określonym stanem umysłu lub może bardziej procesem układającym się w niewyraźne, ale powtarzalne fazy. Realizując proces „urlop”, najpierw jestem „W” ustalaniu, gdzie pojedziemy, następnie „W” gorączkowym domykaniu spraw pracowych, kolejno „W” ustalaniu, co należy zrobić przed wyjazdem i załatwianiu tego, krok dalej „W” podróży, a finalnie „W” innym miejscu, zwanym popularnie wakacyjną destynacją. Mój wewnętrzny, ironiczny obserwator świata twierdzi, że oczekiwanie odpoczynku w zamęcie, w nowo poznawanej przestrzeni jest… ćwierć szaleństwem. Czy rdzeniem inności miejsca, do którego się udajemy, nie jest właśnie przypadkowość? Czy można przełączyć się w tryb relaksu, wdeptując co chwilę na chaotyczną minę? Chyba że celowo wybieramy się po przygodę, nie oczekując odprężenia, tylko nowych emocji i zwichnięcia utartych perspektyw. To tak, przy tego typu motywacji wybuchy niespodziewanego są co najmniej na miejscu. Możemy wtedy niczym filmowy Indiana Jones uśmiechać się zawadiacko, kiedy zepsuje się nam na trasie samochód, brać chwacko „na klatę” zapomniane dokumenty, leki, szczoteczki do zębów i ręczniki, a nawet przeskakiwać pomiędzy peronami, żeby w ostatniej sekundzie zdążyć na odjeżdżający pociąg.

W obliczu powyższych rozważań postanowiłam w tym sezonie urlopowym podarować sobie gram luksusu i…

… nie wyjeżdżać na wakacje do innego miejsca. Podjęłam odważną decyzję o skorzystaniu z rekomendacji Marka Aureliusza, który w sprawach podróżowania jest dla mnie prawdziwym autorytetem. On to, jako cesarz rzymski, właściciel większości topowych turystycznych destynacji ówczesnego świata i człowiek, który w służbowych podróżach na przygraniczne rubieże spędził kilkanaście lat, szczerze radził przemieszczanie się w kierunku DO WEWNĄTRZ, do duchowego Przeciętnostanu. Tam właśnie zdecydowałam się udać i po relaks, i po przygodę.

Pojęcie Przeciętnostanu stworzył Nassim Nicholas Taleb w książce „Czarny Łabędź. O skutkach nieprzewidywalnych zdarzeń”. Oznacza ono rzeczywistość zrozumiałą, powtarzalną, zmieniającą się przewidywalnie. Pożyczyłam Przeciętnostan, bo pomyślałam, że to piękna i trafna nazwa dla Epiktetowego wewnętrznego świata – tego, co zależne. Zgodnie z podziałem Epikteta na rzeczy zależne i niezależne, całkowity wpływ mamy jedynie na własne pragnienia, pobudki i osądy. Przeciętnostan doskonale odnajdzie się wiec na szyldzie intymnego, stoickiego eldorado.

Jestem więc „W” urlopie…

… i pozdrawiam serdecznie z krainy o klimacie umiarkowanym (temperatura ok. 25 stopni Celsjusza, słońce i lekki wiatr), z wewnętrznego apartamentu z widokiem na spokojny ocean możliwości.

Uwolnij… spokój

Silne emocje są zwyczajowym i całkowicie bezkrytycznie przyjmowanym motywem bardzo dużej części współczesnych reklam. U podstaw tej praktyki leży przekonanie, że to właśnie silne emocje stanowią nieodłączny komponent udanego i spełnionego życia. „Podaruj sobie emocje”, „uwolnij emocje”, „gotowi na emocje?”. To typowe hasła, do których, w tej czy innej formie, odwołują się reklamodawcy. Mają one wywoływać pozytywne skojarzenia, motywować do sięgnięcia po dany produkt czy wzięcia udziału w jakiejś akcji. Emocje stanowią dzisiaj oznakę zaangażowania i postawy afirmującej. Continue reading “Uwolnij… spokój”