Niemoc rozumu

Zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza jest zdarzeniem tragicznym, wstrząsającym… jak jeszcze je nazwać? Rzecz w tym, że w obliczu tego zdarzenia zasadniczo brakuje nam słów, albowiem wyeksploatowaliśmy nasz język z pojęć o dużym ładunku etycznym i emocjonalnym. Pojęcia typu „tragedia”, „koszmar”, „dramat”, „rozpacz”, „koniec tego czy tamtego” padają w debacie publicznej na porządku dziennym pod adresem coraz błahszych zdarzeń. Już niemal każde rozczarowanie wydaje nam się tragedią. 

Kiedy więc dochodzi do zdarzenia naprawdę tragicznego, nagle znajdujemy się daleko poza rejestrem możliwości językowego wyrazu. Trudno cokolwiek powiedzieć. Nie siłą wyrazu powinniśmy więc operować, lecz jakością refleksji. 

Jednak z tą refleksją też jest problem. Zaraz po tragicznej śmierci Pawła Adamowicza w studiach stacji telewizyjnych i radiowych zameldowali się politycy i specjaliści z diagnozami i wykładniami. Rozumienie jednak, zwłaszcza w obliczu zdarzeń tak drastycznych, naruszających nasze poczucie rzeczywistości, zaburzających nasze osadzenie w świecie, jest sztuką wymagającą czasu i wyważonego dialogu, a nie szybkich diagnoz. Na początku stajemy oniemiali i niejako bez rozumu. Pewien paraliż i niemoc rozumu jest w obliczu takich zdarzeń, paradoksalnie, bardzo rozumną reakcją. 

Dopiero po niej, trochę odczekawszy, stopniowo, badajmy swoje wrażenia, przysłuchujmy się uważnie, co sądzą inni, w ten sposób, stopniowo, starając się zrozumieć, ale też nie zakładając, nie rozstrzygając tego z góry, że to rozumienie jest dla nas w ogóle osiągalne. Pragniemy rozumieć i pragniemy posiadać rację – daje nam to poczucie pewności i bezpieczeństwa, ale także stwarza ryzyko arogancji i nietolerancji. Żeby poczucie pewności utrzymać, trzeba bowiem oślepnąć na niektóre racje naszych oponentów. Tymczasem to właśnie być może ta ślepota jest jednym z głównych czynników sprzyjających rozprzestrzenianiu się skrajnych zjawisk społecznych. Dobra rozmowa lubi temperatury umiarkowane.  

 

Komentarze

Autor:

Tomasz Mazur
Tomasz Mazur