Salve!

Salve stoiku lub sympatyku stoicyzmu. Mam na imię Michał, jestem współczesnym praktykującym stoikiem. Chciałbym Ci opowiedzieć o sobie. Stoicyzmem zainteresowałem się 8 lat temu. Moja historia jest zdumiewająco podobna do tej, którą podają inni współcześni polscy stoicy. W lutym 2011 roku usłyszałem Tomasza Mazura w audycji radiowej i po tym nie było już odwrotu.

Continue reading “Salve!”

Pokażcie mi stoika! Czas na podcast

Epiktet bardzo często domagał się od swoich słuchaczy dowodów nie na to, że rozumieją jego nauki, ale na to, że je praktykują. „Pokażcie mi stoika!”, wołał, narzekając, że w odpowiedzi zbyt często otrzymuje jedynie popisy erudycji, recytowanie cytatów z Chryzypa czy inne chytre uniki.

Continue reading “Pokażcie mi stoika! Czas na podcast”

Niemoc rozumu

Zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza jest zdarzeniem tragicznym, wstrząsającym… jak jeszcze je nazwać? Rzecz w tym, że w obliczu tego zdarzenia zasadniczo brakuje nam słów, albowiem wyeksploatowaliśmy nasz język z pojęć o dużym ładunku etycznym i emocjonalnym. Pojęcia typu „tragedia”, „koszmar”, „dramat”, „rozpacz”, „koniec tego czy tamtego” padają w debacie publicznej na porządku dziennym pod adresem coraz błahszych zdarzeń. Już niemal każde rozczarowanie wydaje nam się tragedią. 

Continue reading “Niemoc rozumu”

Złudzenia emocjonalne

Śniło mi się jednej z ostatnich nocy, że się bardzo na kogoś rozgniewałem. Aż się przez to obudziłem. Ale kiedy już nie spałem, dalej czułem, że jestem rozgniewany. To mnie trochę skonsternowało. Przypomniałem sobie sytuację ze snu – przecież normalnie, tj. na jawie, nie rozzłościłoby mnie to. Na pewno nie aż tak. Skąd więc ta złość teraz?

Continue reading “Złudzenia emocjonalne”

Zasada wyrzeczenia natychmiastowego

Większość antycznych doktryn filozoficznych i religijnych w ten czy inny sposób wiązało poczucie spełnienia z ideą wyrzeczenia. Wynikało to z powszechnego wówczas przekonania podstawowego, że aby osiągnąć szczęście, winien człowiek raczej nagiąć swe potrzeby i pragnienia do rytmu świata niż na odwrót. Pod tym względem ludzkość, zwłaszcza w wydaniu cywilizacji zachodniej, wyewoluowała w zgoła przeciwnym kierunku. Dzisiaj wierzymy, że świat jest areną realizacji naszych potrzeb i pragnień, wobec których nie ma innych ograniczeń niż wyobraźnia i obecny stan wiedzy technicznej.

Continue reading “Zasada wyrzeczenia natychmiastowego”

Dlaczego jesteśmy tak zestresowani…

Wedle wielu współczesnych badań stres jest jedną z największych bolączek współczesnego człowieka. Generuje go środowisko pracy, ale także nasz styl życia i codzienna rzeczywistość. Dlaczego tak się dzieje? Czy można tego niebezpiecznego zjawiska uniknąć? A może znaleźliśmy się w pułapce współczesności, gdzie tempo zmian, zalew informacji, konieczność stałego przystosowywania się do nowoczesnych rozwiązań technologicznych, wszystko to razem w sposób nieuchronny generuje stres, który musimy wobec tego zaakceptować i nauczyć się jakoś z nim żyć?

Continue reading “Dlaczego jesteśmy tak zestresowani…”

Kim Wy w ogóle jesteście?

Przeciętnostan, 6 września 2018 r.

Tydzień temu wymieniłam skrzynkę na listy. Tę nową, wyglądająca jak metalowy domek z daszkiem i tubą, solidnie zamocowałam na płocie metalowymi śrubami. Uznałam, że czas zwiększyć przestrzeń życiową korespondencji napływającej z Ekstremistanu* po tym, jak kolejny raz, w deszczu zbierałam z chodnika mokre listy i ulotki, które nie zmieściły się do poczciwej skrzynki kopertówki. Gest okazał się symboliczny. Docierająca do mnie dotychczas korespondencja była jedynie przedsmakiem, „machającą w pozdrowieniu rączką” różnych glamour perspektyw. Zamontowana na ogrodzeniu, pokaźna skrzynka na listy stała się rytualnym przyjęciem zaproszenia, zgłoszeniem gotowości do przyjmowania WIĘCEJ. Liczba wybieranych ze skrzynki zaproszeń do skorzystania z przeróżnych „najtańszych i najatrakcyjniejszych” ofert wzrosła skokowo…

Otrzymałam między innymi:

  • kilkadziesiąt ulotek z promocyjnymi ofertami typu last minute, przykładowo: picie whisky na tarasie last minute (trzecia whisky tańsza 50%, czwarta gratis + promocyjne kubańskie cygaro dla tych, którzy wykupią tygodniowy abonament libacyjny); ekscytujący weekend z serialami Netflix last minute (Zacznij już w piątek! Jeżeli wytrzymasz co najmniej 48 godzin bez snu, niedzielną pizzę śniadaniową z kiełbasą, cebulą i serem dostaniesz gratis!!!); Gorączka facebookowej nocy! (Nie marnuj ostatnich letnich nocy na sen! Weź udział w gorącym, lajkowym runmageddonie. Główną nagrodą jest najnowszy, wirtualny model symulatora przyjaźni!);
  • katalog Prywatnego Domu Opieki VILLA SENIORÓWKA: „Zastanawiasz się, dokąd zaprowadzi Cię niepoprawny intelektualizm, wegetarianizm i życie niezgodne z heteronormą? Przyjdź do nas, podamy Ci „szklankę wody na starość”! Nasz ośrodek położony jest w malowniczej strefie uzdrowiskowej Ekstremistanu. Ma rozległy, ogrodzonym murem teren zewnętrzny. W budynku znajduje się winda dla niepełnosprawnych. Pokoje wyposażone są w system przywoławczy, dający możliwość monitorowania lokalizacji i utrzymania stałego kontaktu z naszymi podopiecznymi podczas spacerów na terenie ośrodka oraz poza nim”;
  • kilka broszur promujących zabiegi liftingujące: na przykład drenaż ideologiczny (zabieg polecany osobom z obrzękami na hierarchii wartości, usuwający z organizmu złogi błędnych przekonań), laserowe usuwanie blizn i złych wspomnień (zabieg wykonywany laserem frakcyjnym, trwale likwidujący poczucie winy, wspomnienia niespełnionych miłości i źle wydanych pieniędzy).

Początkowo przeglądałam korespondencję chaotycznie. Niby tylko rzucałam okiem, ale kiedy stoicki autopilot przyłapał mnie na chowaniu do szuflady ulotki z kodem promocyjnym na zabieg normalizowania wizerunku, to nie pomogły żadne tłumaczenia, że święta za cztery miesiące, że może zrobię przyjemność tacie i nie pojadę w kamizelce.

– Koleżanko Jolanto – przemawiał autopilot – sprawa jest poważna – wpuszczasz do domu obce pragnienia. One wcinają twoją uwagę niczym ekochipsy z jarmużu. A pradziad Epiktet co radził? Powiadał, żeby każdej rzeczy wzbudzającej upodobanie zadać pytanie „Czym ona właściwie jest”?

Pytałaś???

Nie pytałam…

Zabrałam się do odczyniania uroku z pionierskim zapałem. W wiatrołapie, pomyślałam, niech czekają na „rozpatrzenie” w wiatrołapie. Powiesiłam nad drzwiami wejściowymi tabliczkę z napisem „KIM WY W OGÓLE JESTEŚCIE?”, a po namyśle dopisałam na wszelki wypadek „TELL ME WHO YOU ARE?”, gdyby chciejstwa były światowe.

Wczoraj przyszło pismo za potwierdzeniem odbioru… od Młodości. Napisała, że uprzejmie informuje o zbliżającym się terminie nadejścia średniowiecza: „Dn. 4 marca 2019 r. skończy Pani, Szanowna Pani, czterdzieści lat. W związku z powyższym wzywam Panią w terminie 14 dni od otrzymania niniejszego pisma do wykonania rzetelnej inwentaryzacji marzeń oraz do odesłania tych najbardziej brawurowych do niespełnienia”.

Uznałam, że sprawa warta jest odpowiedzi. Zapakowałam w kopertę „stoickiego fucka”.

 

Odpisałam:

Szanowna Pani,

J E S T M I P A N I O B O J Ę T N A

Z poważaniem

Jolanta

 

* Pojęcia „Ekstremistan” i „Przeciętnostan” pochodzą z książki Nassima Nicholasa Taleba „Czarny Łabędź. O skutkach nieprzewidywalnych zdarzeń”. Ekstremistan oznacza rzeczywistość chaotyczną, zmieniającą się nieprzewidywalnie, skokowo. O jej kształcie decydują przypadkowe sytuacje, gwałtownie zmieniające przyjęty porządek rzeczy.

Wysiłek jako sposób życia

Siły amerykańskiej piechoty morskiej za swoje motto przyjęły sentencję:

 Pain is weakness leaving the body (Ból to słabość opuszczająca ciało. – tłum. T. M.).

Istotą tego motta jest próba zmiany pewnego stereotypu dość rozpowszechnionego we współczesnej kulturze, a także zakorzenionego w naszej naturze. Wedle tego stereotypu doznawanie wysiłku i trudu jest zazwyczaj nieprzyjemne i lepiej jest tego unikać – jedynym wyjątkiem, począwszy od połowy zeszłego stulecia, stał się wysiłek jakiego doznajemy podczas treningu sportowego. Continue reading “Wysiłek jako sposób życia”